Zgubiłem drona, kilka słów o VLOS i BVLOS

2017/02/24
rafal
Naddachami, kamieniołom Kozy

Wraz ze wzrostem zainteresowania dronami w naszym kraju zaczęły sie pojawiać ogłoszenia w sieci w dwóch kategoriach:

  • zgubiłem drona, ostatnio widziany był w okolicach lasu nad brzegiem jeziora
  • znalazłem drona DJI Phantom 3, jeżeli szukasz swojej zguby odezwij się,
  • jak odnaleźć drona

O tym dlaczego dron traci kontakt z pilotem, dlaczego nagle przestał reagować na wysyłane sygnały lub nagle spadł rozpisywałem się  w poprzednich wpisach. Dziś chciałbym wszystkim zainteresowanym przedstawić sposoby jakie razem z naszą ekipą wypracowaliśmy aby uniknąć "zgubienia" drona w powietrzu. Jak dotychczas nie straciliśmy żadnej maszyny więc metody przedstawione w niniejszym tekście uważam za skuteczne Smile .

Po pierwsze rodzaj przeprowadzania operacji w powietrzu. Mamy wg przepisów dwa rodzaje lotów BVLOS i VLOS. Zgodnie z definicją loty VLOS - skrót od Visual Line of Sight - oznaczają loty multikopterem w zasięgu wzroku. W skrócie oznacza to, że pilot nie może 'nie widzieć' swojego drona w powietrzu. W odróżnieniu od BVLOS - skrót od Beyond Visual Line of Sight - loty poza zasięgiem wzroku, wykorzystujące np technologię FPV - skrót od First Person View. Ta ostatnia metoda to najcześciej obserwacja widoku z drona za pomocą tableta lub specjalnie do tego dedykowanych okularów. W dzisiejszych czasach coraz więcej modeli wielowirnikowców daje możliwość podglądu obrazu na żywo na tablecie lub smartfonie, co bardzo często mocno wpływa na decyzję pilota o oddaleniu swojego modelu na odległość poza zasięg wzroku. Innymi słowy, jak widzę i obserwuję co dzieje się na tablecie to po co mam się gapić w niebo na drona. Pamiętajmy jednak, że jeżeli decydujemy się przystąpić do egzaminu UAVO mamy do wyboru podejmujemy decyzję czy jesteśmy pilotami VLOS czy BVLOS. Zdecydowana większość z legalnych i licencjonowanych operatowów dronów w naszym kraju posiada licencję VLOS, dlaczego ? Ano dlatego, że jest ona zdecydowanie tańsza od BVLOS i łatwiejsza w uzyskaniu. Egzamin i szkolenie na BVLOS jest przeszło 4 razy droższe niż VLOS. Tak więc reasumując kwestię rodzaju operacji pamiętajmy, że dużym zabezpieczeniem przed utratą drona jest nie spuszczanie go z zasięgu swojego i/lub drugiej osoby wzroku.

Drugim zabezpieczeniem, której stosowaliśmy w naszym zespole było umieszczenie na dronie małego nadajnika GPS. Do tego zastosowania świetnie spisuje się GPS Tracker TK-102 dostępny na allegro za około 120 złotych. Podkreślam, że jest to nadajnik sygnału GPS, dzięki takiemu rozwiązaniu, nawet jeżeli dron zniknie nam z pola widzenia, mamy możliwość śledzić jego pozycję na stronie internetowej producenta nadajnika. GPS Tracker można użyć również jako zabezpieczenie przez kradzieżą roweru, a nawet przypiąć go do psiej obroży, dzięki temu nasz pupil będzie na bieżąco monitorowany.

Trzecia opcja zabezpieczenie, może nie przed utratą, ale ułatwienia sobie odszukania zgubionego drona, jest wydrukowanie numery telefonu kontaktowego do operatora i umieszczenie do na dronie. Uczciwy znalazca, będzie mógł się z nami bezpośrednio i niezwłocznie skontaktować po znalezieniu

Kolejnym naszym autorskim rozwiązaniem zabezpieczającym nas przed zgubieniem drona, jest cykliczne wykonywanie zrzutów ekranu ipad'a. Nasz operator cyklicznie co kilka minut, a w sytuacji awaryjnej jak najczęściej, wykonuje zrzut ekranu tableta, na którym widzimy widok z kamery drona i jego pozycję oraz parametry lotu. Dzięki takiemu pomysłowi, w sytuacjach, kiedy ciężko panować nad emocjami mamy ślad w postaci zdjęcia ekranu, co stanowić może dla nas w przyszłości namiastkę czarnej skrzynki wielowirnikowca.

Bez względu na wszystkie zabezpieczenia i gadżety do lokalizacji najważniejsze jest unikanie możliwych błędów, czyli jeszcze raz uważność operatora i umiejętność przewidywania możliwych komplikacji lotu. 

Zobacz także artykuł: Jak odnaleźć drona

,
Kategoria: